Kiedy mailing staje się spamem – co mówi na ten temat prawo?

Z poczty elektronicznej korzysta coraz więcej osób. Nic dziwnego. Jest wygodna i łatwa w obsłudze. Co ciekawe, służy ona nie tylko w celu wysyłania wiadomości do znajomych i rodziny. Za jej pomocą można także skutecznie wypromować własną firmę, stosując tzw. mailing. Trzeba jednak robić to z głową, aby oferta skierowana do klientów nie trafiła do folderu o nazwie spam.

Profesjonalny e-mail marketing

Decydując się na taką formę reklamy, należy przestrzegać kilku zasad. Wtedy będzie się pewnym, że nie wzbudzimy żadnych, nawet najmniejszych podejrzeń i w świetle prawa nie będziemy wyglądać na oszustów. Nikt bowiem nie lubi spamowania. Aby nasza marka była postrzegana pozytywnie, przede wszystkim musimy wybrać odpowiedniego i zaufanego dostawcę infrastruktury wysyłkowej.

Po drugie warto zadbać o jednolity przekaz, czyli używać tylko stałego adresu. Ważne jest również to, aby temat maila był profesjonalnie skonstruowany. Nie powinno się w tytule naszego newslettera wpisywać wykrzykników czy wielkich liter (wciskając caps lock na klawiaturze) w celu zwrócenia uwagi. To może tylko nam zaszkodzić, a nie zwiększyć sprzedaż produktów.
Pamiętajmy też o odpowiednich grafikach z właściwym atrybutem Alt (alternatywnym opisem obrazka) oraz o tym, aby nie przesadzać z wielkością samej wiadomości (waga załączników nie może przekraczać 400 KB).

Prawo jest zawsze po stronie klienta (użytkownika)

Jeżeli jednak na powyższe zasady machnie się ręką, stwierdzając, że należy zareklamować własną firmę wszelkimi sposobami, to trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Na mailing z ofertą handlową każdy klient musi bowiem świadomie wyrazić zgodę i być zainteresowany daną tematyką.
Co więc należy zrobić, by taka forma marketingu była w stu procentach zgodna z prawem? Nic innego, jak zebrać adresy e-mail użytkowników za pomocą specjalnej strony, czyli. landing page. W ten sposób udowodnimy, że mamy pozytywne zamiary. Klient na spokojnie, bez żadnego nacisku, wypełni przygotowany formularz i z chęcią będzie chciał otrzymywać zamówione reklamy.

Sam mailing to więc nie spam, pod warunkiem, że wszystko odbędzie się legalnie. W innym wypadku za rozsyłanie masowych i niechcianych wiadomości jest przewidziana kara grzywny w wysokości nawet do kilku tysięcy złotych! Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji traktuje bowiem taką czynność jak wykroczenie. Jeśli boimy się, że nasz mailing może łamać prawo, skonsultujmy się z kancelarią radców prawnych JWMS: https://jwms.pl/pl/specialization/wlasnosc-intelektualna/, która specjalizuje się w zagadnieniach prawa e-commerce.